
My używaliśmy smoczka od samego początku gdyż Marcelek dostał go od pielęgniarki praktycznie tuż po urodzeniu.Miał bardzo mocny odruch ssania więc "podobno" nie było innego lepszego wyjścia.Ten sprytny wynalazek szybko wyciszał malucha i ułatwiał mu zasypianie ale po czasie stał się na prawdę uci